- nic, nie obchodzi mnie twoje życie. - powiedziałam. Spojrzałam na drzwi, z których wyszedł wuefista. Podbiegł do nas i spojrzał na mnie. Ja spojrzałam na blondyna. Był chyba najmłodszym nauczycielem w szkole.
- Witaj Eternity. - powiedział. Przybiłam jak zawsze z nim piątkę.
- Witaj trenerze. - odpowiedziałam i zagwizdałam. Przybiegł do mnie mój koń. - To jak idziemy ćwiczyć przed zawodami? - spytałam. Nauczyciel pokiwał głową i poszliśmy w stronę padoków. mój brat poszedł za mną.
< Ekko? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz